q1 q2 q3
KONTAKT
tel. +48 531 366 533
tel. +44 531 366 533
kontakt@voiceon.pl
contact@voice-on.com
skype: voiceon-cvt
Wrocław, ul. Karkonoska 10 (wejście Radio Wrocław)
London

Wpisy otagowane ‘tekst dykcyjny’

Poniedziałkowy tekst dykcyjny

By dobrze wykorzystać porę wiosenną i nabrać kondycji nie tylko w ciele, rozgrzewka głosowa przyda się wielu.Chwytajcie więc korek po walentynkowym winie;) i trzymając w zębach przeczytajcie dwukrotnie poniższy tekst.

Jakie wrażenia?

Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice,

Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice,

 Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,

 I dziwna; żaden owad na nich nie usiada.

 Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,

 Którego pieśń nazywa grzybów pułkownikiem.

 Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy

 I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,

 Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory,

 Czy zimą. Ale Wojski zbierał muchomory.

 Inne pospólstwo grzybów pogardzone w braku

 Dla szkodliwości albo niedobrego smaku,

 Lecz nie są bez użytku: one zwierza pasą

 I gniazdem są owadów, i gajów okrasą.

 Na zielonym obrusie łąk jako szeregi

 Naczyń stołowych sterczą: tu z krągłymi brzegi

 Surojadki srebrzyste, żółte i czerwone,

 Niby czareczki rożnem winem napełnione;

 Koźlak, jak przewrocone kubka dno wypukłe,

 Lejki, jako szampańskie kieliszki wysmukłe,

 Bielaki krągłe, białe, szerokie i płaskie,

 Jakby mlekiem nalane filiżanki saskie,

 I kulista, czarniawym pyłkiem napełniona

 Purchawka, jak pieprzniczka – zaś innych imiona

 Znane tylko w zajęczym lub wilczym języku,

 Od ludzi nie ochrzczone; a jest ich bez liku.

Poniedziałkowy tekst dykcyjny

Zbereźnicy ze Zbaraża

 

Zbereźnikom ze Zbaraża

zaraźliwy zez zagraża:

zje, zuch, zwykły zraz zbaraski –

zaraz zieją zeń zarazki;

zjadacz zrazu, zrazu zdrów –

zezem zarażony znów!

Zdaniem znawców zagadnienia,

ze zwykłego zagapienia

zbarażanin zbaraniały

(znaki zawsze zabraniały

zajadania zrazów!) zrazy

zeżre, zdrowe zaś zakazy –

,,ZRAZ (ZRAZ ZWłASZCZA ZAWIJANY)

ZASADNICZO ZAKAZANY!” –

zlekceważy. Zatem: zaliż

znak zakazu znowu zwalisz,

zbirze ze Zbaraża, zjesz

zraz złowrogi? – (Zeżre, zwierz.)

 

Stanisław Barańczak

Poniedziałkowy tekst dykcyny

Aby język giętki był…
Trzeba pląsać, tęgo rąbać, rżnąć dębinę zębami czasu, zbezczeszczony pączek kępy piął i dął się żądzą zemsty, kąsać począł, wąchać fąfel, więzić gęby, będzie komfort.
Pryszczaty prymus prosił prymitywnego producenta o przyrządzenie ptaszkowi przepysznego ptysia.
Brzydki brzdąc brzęknął brzytwą o brzuch brzany.
Moje miłe małe, miłe moje małe, małe moje miłe, miłe małe moje, moje małe miłe, małe miłe moje.
Wielka wiedźma wierciła wiatrakiem wiklinowego wilczura, wierząc w więzienie winnych wichrzycieli.
Feudalny fetyszysta fotografował folwark fleszem futurysty, fundował fragment flauszowego futra z frędzelkami.
Tajniak Tadeusz tańczył towarzyską tarantelę, tupiąc tulił tytanowego tygrysa.
Diana Dionizego dialogowała dialektem z diamentowym diabłem diagnozując diadem dietetycznej oliwy.
Naczelnik Norwegii nucił notorycznie pod nosem nowoczesne numery, narzucając nacji nostalgiczne nadzieje.
Wzeszedł księżyc w pełni, zapadła noc, psy szczekały, wicher wył.
Szpieg zbiegł, smyk znikł, pies wściekł się, miecz siekł, jak z bicza trzasł.

Poniedziałkowy tekst dykcyjny

Dziś ćwiczymy spółgłoski wargowe w wygłosie:

Ab-bab-ap-pap-aw-waw-af-faf-am-mam
Eb-beb-ep-pep-ew-wew-ef-fef-em-mem
Yb-byb-yp-pyp-yw-wyw-yf-fyf-ym-mym
Ib-bib-ip-pip-iw-wiw-if-fif-im-mim
Ob-bob-op-pop-ow-wow-of-fof-om-mom
Ub-bub-up-pup-uw-wuw-uf-fuf-um-mum
Ąb-bąb-ąp-pąp-ąw-wąw-ąf-fąf-ąm-mąm
Ęb-bęb-ęp-pęp-ęw-węw-ęf-fęf-ęm-męm

Bab-gap-łeb-lep-ryb-łyp-gib-kip-bob-kop-bub-kup
Paw-paf-zew-szef-zyw-syf-piw-pił-łow-sof-suw-huf
Dam-dem-dym-kim-dom-kum-dąm-bęm
Dąb-kąp-sąw-sąf
Ręb-sęp-węw-sęf
Komu się udało przebrnąć?:)

Poniedziałkowy tekst dykcyjny

Kazimiera Iłłakowiczówna

,,Dzieciąteczkośmy znaleźli śród suchych liści,

w białym śniegu, pod tarniną- całą w okiści‘‘.

(A cóż to przywieźli)

 

..Aż się życie do białości rozżarzy, aż oślepnę, aż płomień zagaśnie,

aż serce zaśnie.  (Modlitwa o smierć)

 

 

 

 

Bądźcie wy ze mną jabłonie, jabłonie

Śliwki kwitnące, śnieżnobiałe wiśnie,

Kiedy się sen mój spali i rozpryśnie.

Bądźcie wy ze mną, niech mi będzie jaśniej.  (Bądźcie wy ze mną)

 

 

 

Pokochaj mnie Krzysiu- mówił pająk poważnie.

–       Widziałaś mnie co dzień, gdy patrzałaś uważnie,

Widziałaś mnie należycie,

Bo chodziłem po suficie;

Po troszeczkę, po troszeczkę

Prządłem cieniutką niteczkę.  (Pająk i Krzysia)